Merida Big.Nine LITE 500, czyli żaba w Szczecinie

Tuż przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu bikeBoard opublikował test sztywnych rowerów MTB do 4k PLN (bB #3). Już na wstępie podkreślano, że to właśnie maszyny w tym przedziale cenowym mają najbardziej uniwersalny charakter. Jest to szczególnie widoczne w ich geometrii – wykazują sportowy charakter, ale zarazem kąty są nieco łagodniejsze niż w droższych, bardziej wyspecjalizowanych rowerach do ścigania. Nie dziwi zatem, że tego rodzaju sprzęt stanowi podstawowe wyposażenie polskiego „maratończyka” – od gór po morze. Każda z szanowanych marek rowerowych ma w swojej ofercie rower w tym segmencie: Cube, Fuji, GT, Specialized, Trek, Canyon, Giant… i oczywiście Merida! Dlaczego oczywiście? Bo to właśnie Merida zwyciężyła… Stop! ZNOKAUTOWAŁA konkurencję!
Mowa o chyba najpopularniejszym rowerze MTB nad Wisłą – Merdia Big.Nine 500. Pięćsetka wygrała we wszystkich kategoriach, jako generalny zwycięzca testu, ze względu na wagę roweru i co bardzo istotne jako EKONO. Mocne cechy sprzętu to według redaktorów bB: bardzo niska masa roweru (12 380 gram!!! przy średniej prawie 13,5 kg), kaseta 11-42, tylna przerzutka z hamulcem, wysokiej klasy opony (Ikony). Jedyny mankament to słaba regulacja tłumienia powrotu widelca. Za 3 899 PLN dostajecie solidny rower do ściągania się w maratonach MTB!

Specyfika naszych szczecińskich gór pozwala jednak na dobrą zabawę XC nad morzem! 😀

Uwarunkowania naszych puszcz pozwalają na skuteczne złamanie monotonii duktowo-szutrowych maratonów technicznymi elementami typowymi dla XC (lub nawet skupić się tylko na XC – przecież jutro pierwsza edycja tegorocznych Trzech Wież – mocno trzymamy kciuki za Was i Wasze rowery! [zapraszamy do serwisu w poniedziałek od 10:00 😀 ]). Z tego powodu do BukBike sprowadziliśmy rower wręcz idealny na nasze lokalne warunki:

Merida Big.Nine LITE 500

Tak! To ta sama maszyna, na której w tym roku zdecydował się ścigać SzajBajk – na wyraźną prośbę widzów! I tak oto przybyła do Szczecina zielona żaba. Rower prezentuje się naprawdę okazale! Już pierwszy rzut oka na zwykłą 500 i tą w wersji Lite ukazuje różnice.

500 Lite prezentuje się jak rasowa maszyna do ścigania.

I to przy cenie zaledwie 4 599 PLN! Czy to tylko wizualny chwyt? Ano nie i Ci z was, którzy regularnie obserwują szajbajkowy kanał wiedzą, że ta wersja pięćsetki zaniosła go już na pudło w Byczej Górze w trudnych warunkach (mróz i błoto). A to głównie dzięki zastosowaniu homogenicznego napędu Shimano Deore M-6000. Napęd 2×10 – wbrew wszelkim pozorom – jest świetnie dobrany do kręcenia na technicznych odcinkach, zwłaszcza w trudnych warunkach, gdzie delikatne i wąskie napędy 1xpierdyliard wymiękają… Kto z nas ma swoje zaplecze serwisowe i worek części? No więc właśnie. I nie chodzi tu o zwykły populizm – Deore M-6000 to dobrze pomyślana grupa osprzętowa, doskonała do naszych lokalnych – nierzadko błotnych – warunków. Jedyną zmianę, jaką sugerujemy już od początku, to wymiana pozagrupowych hamulców Shimano M-315 na Deorki M-6000. Doprowadzimy do pełnej jednolitości osprzętu, hamowanie będzie bardziej skuteczne, łatwiejsze, a i same hamulce są lżejsze (i wyglądają kozacko). Ponieważ rower waży tylko 12 300 gram więc warto wykonać kilka drobnych kroków zdejmujących zbędne gramy.

SzajBajk podkreśla też dobrą sztywność roweru. Dużo roboty odwala tu świetna rama przygotowana z wytrzymałego stopu aluminium Prolite 66. Jej kształt nadano dzięki technologii hydroformowania (HFS). Rama jest potrójnie cieniowana. Warto podkreślić, że tylne koło pracuje w systemie boost 12×148! Co więcej jak w rasowych ścigaczach tylny hamulec zamontowany jest w wewnętrznej części tylnego trójkąta ramy. Sam trójkąt ma specjalną konstrukcję pochłaniającą większość drgań. Główka ramy jest taperowana. Przewody poprowadzony wnętrzem ramy przy zastosowaniu tzw. smart entry, czyli wejść, które pozwalają na łatwą wymianę i prowadzenie przewodów i linek (system też niweluje drażniące odgłosy bicia).

Za amortyzację odpowiada widelec Manitou Markhor Comp. Musimy zdawać sobie sprawę, że w tej kategorii cenowej nie otrzymamy raczej Reby, ani Foxa. Jednak nie spisujmy Markhora od razu na stratę! Jeśli będziesz potrzebowała/potrzebował lepszej amortyzacji łatwo ją wymienisz. Na pewno dobrze byłoby dopełnić tu przemiany 500 Lite i zastosować widelec z osią boost. Ale! SzajBajk kilkakrotnie podkreśla w swoich filmach, że widelec w zadziwiający sposób – mimo 9 mm i 30 mm goleni – zachowuje poprawną sztywność. Jest nieco liniowy, ale mimo to dzielnie sobie radzi w trudnych warunkach. Nie dzieje się to bez powodu – Markhor ma geny słynnego widelca Manitou R7.

Obejrzyjcie zdjęcia i oczywiście zapraszamy Was do kontaktu i odwiedzin naszego sklepu! Merdia Big.Nine LITE 500 to według nas idealny sprzęt do Bukowej lub Wkrzańskiej. Przy stosunkowo niewielkich nakładach finansowych w przyszłości można go przekształcić w jeszcze fajniejszą maszynkę do XC. Bardzo rozsądna propozycja!

Zapraszamy do zakupu:

Głodny wiedzy o Merida Big.Nine LITE 500?

Nakarmimy Cię!

Masz coś do powiedzenia?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.